niedziela, 16 grudnia 2012

Poniedziałkowa akcja - Poniedziałek nr 1 !




Czy wszystkie jesteście już gotowe na wesoły poniedziałek?:)
Przychodzę do Was z pierwszym umilaczem poniedziałkowych zimnych dni!




Dla tych, które jeszcze nie znają mojej akcji krótkie przypomnienie zasad:

  • Akcja ma na celu umilenie znienawidzonych poniedziałków.
  • Co tydzień w niedzielę przed godziną 00.00 będę umieszczała zdjęcie i notkę kosmetyku który jest do wygrania
  • Zgłaszać możecie się tylko pod tą notką od chwili pojawienia się postu do godziny 23:59 w poniedziałek ( czyli konkurs trwa  24 godziny)
  • Pod notką zostawiacie tylko nazwę pod którą obserwujecie bloga, żeby latwiej było mi namierzyć szczęśliwą osobę.
  • Warunkiem koniecznym by wziąć udział jest wstawienie powyższego baneru na stronę.

                                                               ZAPRASZAM
                                           Oto dzisiejszy umilacz poniedziałków

 

 


Mydło kokosowe Yves Rocher
Balsam kokosowy Yves Rocher
Maseczka z 24- karatowym złotem - rozświetlająca



Czekam na Wasze zgłoszenia już od teraz! CZAS START!

środa, 12 grudnia 2012

Pierwsza autorska i niepowtarzalna akcja - lubię poniedziałki!



Większość z Was,( a właściwie nie dotyczy to tylko blogerek) nie lubi poniedziałków.
Ostatnio siedziałam, narzekałam na początek tygodnia i wpadłam na pewien pomysł.
Czemu by sobie tych poniedziałków nie osłodzić?;)

Tak właśnie narodził się pomysł pierwszej takiej akcji - tagu u mnie:)
Na czym cała zabawa i umilanie poniedziałków będzie polegać?

Każdej niedzieli która przechodzi już w poniedziałek ( godzina 00.00) u mnie na blogu będzie można zdobyć umilacza poniedziałków. Co tydzień wyląduje tu jeden kosmetyk który w poniedziałek będzie można wygrać i tym sposobem cieszyć się z tego dnia:)


Zasady są dziecinnie łatwe:
  1. Zgłaszacie chęć wzięcia udziału w aukcji poprzez dodanie baneru na swoim blogu wraz z odnośnikiem do tej notki.
  2. Dobrze by było gdybyś dodała mnie do obserwowanych.
  3. Ja chwilkę przed godziną 00.00 wrzucam zdjęcie kosmetyku i jego opis.
  4. Pod notką zgłaszacie chęć udziału w konkursie
  5. Zgłaszać można się od godziny 00.00 do godziny 23.59 .
  6. We wtorek rano podana będzie wybrana osoba.


Narazie zabawa będzie trwać 8 tygodni.
Jeśli zainteresowanie będzie spore to być może nawet dłużej:)


Baner akcji: 




Miło mi będzie jeśli wspomnicie o mojej akcji na swoich blogach, co by szybciej się rozniosło! :)






wtorek, 11 grudnia 2012

Haul zakupowy



Dziś króciutki post. Wybrałam się do galerii na poszukiwania prezentów świątecznych dla rodziny i przyjaciółek. Przy okazji oczywiście kupiłam również coś dla siebie, poniżej dowody:)



To moja wygrana w konkursie portalu uroda i zdrowie. Dostałam pięknie pachnący dyfuzor i saszetki do odkurzacza.






Tu zakupy w Naturze. Wreszcie dorwałam top z essence.
Ciekawa jestem tej mgiełki termoochronnej Marion, czytałam u Was wiele dobrego o niej:)






                        Na koniec uzupełniłam braki perfumowe w Zarze ( uwielbiam ich zapachy
                                                   są naprawdę trwałe i pięknie pachną.)




poniedziałek, 10 grudnia 2012

Walka z cellulitem -Aloesowy żel chłodzący equilibra



Dziś post waleczny.
Zresztą pewnie nie tylko ja toczę tą walkę prawda?
I choć specjalnie nie narzekam w tej materii to głównie zapobiegam.
Ale o co chodzi? O najlepszego przyjaciela kobiety - cellulit ! :)

A co to właściwie jest?
Nieprawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej , charakteryzujące się występowaniem pięknych nierówności, uroczych grudek zwanych potocznie skórką pomarańczową:)
Nie mylić z cellulitisem, który to oznacza zupełnie coś innego, a mianowicie zapalenie tkanki łącznej.

Na pocieszenie dodam Wam że ostatnio pewien wykładowca Harvardu powiedział że nie istnieje na razie żadna dobra metoda walki z cellulitem. 
Mimo to możemy znacznie poprawić stan naszej skóry ćwiczeniami,kremami i masażami co sprawi że nasz mały przyjaciel będzie o wiele mniej widoczny i co ważne nie pogłębi się:)

Dziś będzie o kremie. A właściwie żelu chłodzącym od marki Equilibra.








    Żel kupiłam w promocji w Super Pharm za 35, 99 zł. Gratis w opakowaniu znajdował się masażer do wsmarowywania żelu. Z marką nie miałam wcześniej styczności , wylądował u mnie w koszyku głównie za sprawą tego że moja ukochana Tołpa - nocny eliminator cellulitu mocno nadszarpuję         mój budżet.

Co mówi producent?

Szybko się wchłania, efektywie wspomaga modelowanie sylwetki. Wykorzystując właściwości chłodzące stymuluje krążenie skóry i zapobiega gromadzeniu się nadmiaru wody w tkankach. Wysokie stężenie aloesu  ( 20%) zapewnia właściwy poziom nawilżenia skóry, nadając jej gładkość i jędrność. Stosowany codziennie wyraźnie redukuje efekt " skórki pomarańczowej" i poprawia napiecie skóry.





Co zawiera:
  • Aloes: zapewnia własciwy poziom nawilżenia
  • Kofeina, Karnityna, ekstrakt z kakao: redukuje tkankę tłuszczową
  • Escyna: wzmacnia naczynia włosowate i działa przeciwobrzękowo
  • Wąkrota Azjatycka, Borówka Czarna, Myszopłoch Kolczasty: stymulują mikrokrażenie
  • Mentol: zapewnia natychmiastowe uczucie świerzości i chłodu

 Co mówię ja:

Żelu używałam ponad miesiąc. Troszkę nie podobała mi się forma chłodząca i mocno mentolowy zapach, jednak szybko przywykłam.  Żel bardzo dobrze się rozsmarowuję, nie lepi się i wyjątkowo fajnie jest na nim potem wykonywać masaż.





Co do efektów. Cellulit jest u mnie rozwinięty w bardzo małym stopniu. Głównie widać go tylko przy złapaniu skóry między palce ale jednak jest.  Kremem smarowałam się codziennie wieczorem, następnie wykonywałam masaż masażerem ( pamiętajcie aby wykonywać ruchy w kierunku serca) . Po około miesiącu zauważyłam że moja skóra jest gładsza ( zniknęły małe krostki które czasem występowały), bardziej delikatna i co najważniejsza ujędrniła się znacznie.  To mój główny problem, bo ostatnio przez szkołę  zaniedbałam ćwiczenia i moja skóra już nie jest tak napięta.
Równie fajny był efekt nawilżenia, co podczas jesieni było niezastąpione.






Żel ogólnie spełnił moje oczekiwania- oczywiście cellulit utrzymuje się, ale nie powiększył się  , a stan mojej skóry jest zdecydowanie lepszy niż bez używania żelu:)
Oczywiście nie dorównał mojej ukochanej Tołpie, więc chyba do niej powróce.








A Wy słyszałyście o tej marce kosmetyków?

piątek, 7 grudnia 2012

List do świetego Mikołaja


Wiele z Was na blogach już dawno opublikowało swoje listy do świętego Mikołaja.
Lubię je oglądać, więc mimo iż na Mikołaja już się nie załapie to może przyniesie mi on coś z mojej wish listy pod choinkę:) Oczywiście jeśli będe grzeczna...

Dla niektórych może za skromnie, dla niektórych wręcz przeciwnie.
Dobrze wiem , że nie dostanę tego wszystkiego ( chociaż zaraz po świętach moje urodziny), ale myślę że sukcesywnie będe sama realizować tą moją Mikołajkową listę życzeń:)










Jak widzicie znalazło tu się coś dla ciała i duszy:) Przyznam się że najbardziej ubolewam nad tym że szalika nigdzie nie mogę znaleźć. Może któraś z Was widziała go w H&M i może pomóc Mikołajowi?:)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Sulphur borowinowy zestaw SPA - uzdrowisko w Twoim domu.



Około 3 tygodnie za pośrednictwem portalu uroda i zdrowie dostałam do testów od marki sulphur dwa produkty z serii borowinowej . 



Do testów dostałam żel borowinowy oraz płyn borowinowy do kąpieli.
Post będzie jeden o dwóch produktach ponieważ uważam że stanowią idealnie połączenie i używanie ich osobno byłoby grzechem:)






Parę słów o dobrym działaniu borowiny:

  • Nawilża i regeneruję ( świetna na przesuszone okolice)
  • Działa przeciwzapalnie
  • Zmniejsza uczucia bólowe ( polecana w bólach kręgosłupa, nerwobólach)
  • Polecana przy problemie cellulitu i rozstępach
  • Pomaga w walce z trądzikiem ( ze względu na bakteriobójcze właściwości)
  • Ponadtwo wygładza naszą skórę, poprawia koloryt oraz poprawia kondycję skóry.


 Ja z produktami marki sulphur wypracowałam sobie swój własny rytuał który przedstawiłam wam na zdjęciach. Płyn do kąpieli wykorzystałam przy kąpielach dłoni i stóp ponieważ gdy zbliża się zima, te obszary u mnie są w opłakanym stanie- przesuszone, czasem pękające i szorstkie.  Dłonie i stopy moczyłam dwa razy w tygodniu przez 20 minut następnie smarowałam je żelem borowinowym i szłam spać.Efekt?
Moje dłonie i stopy nigdy nie wyglądały lepiej! Są delikatne , gładkie, nie ma mowy o suchych skórkach.
Sama byłam zdziwiona, bo inwestowałam już w przeróżne kremy do rąk, ale działały tylko doraźnie. tu efekt utrzymuję się non stop.





Oczywiście  kąpiele całościowe rownież znalazły się w moim menu:)
Efekt taki sam jak powyżej. Oczywiście efekt mniej spektakularny ponieważ inne częsci mojego ciała nie wymagają już tak intensywnego odżywienia, jednak zauważyłam że skora zrobiła się bardziej jędrna i elastyczna. W dotyku stała się miła i gładka bez żadnych nierówności.



P.S Nie bójcie się o wannę- borowina nie pozostawia osadu! :)


Po kąpieli jak wspominałam smarowałam całe ciało lub daną część żelem borowinowym w ramach dopełnienia efektu.

Żel wskazany jest szczególnie do skóry

  • odwodnionej
  • nadmiernie złuszczającej się
  • skłonnej do podrażnień
  • wrażliwej ( także dla osób z atopią i alergią)





 Żel ma leką , lejącą konsystencję. Kolor jasno- brązowy- jednak nie bójcie się nie brudzi ubrań, i nie pozostawia śladów na skórzę. Szybko się wchłania i nie powoduję uczucia lepkości.
Zapach jest taki sam jak płynu do kąpieli- dość intensywny, pachnie lasem.




Opakowanie wygodne, z łatwym zamknięciem spod którego nic się nie wylewa.
I skład:




Jak widzicie efekty są świetne. Polecam Wam te produkty szczególnie teraz- zimą i jesienią gdy nasza skóra narażona jest na mróz, który czyni ją bardzo suchą i wrażliwą.

Więcej informacji znajdziecie pod adresem: sulphur.com.pl
A to gdzie kupić dane produkty możecie sprawdzić tu: http://sulphur.com.pl/gdzie-kupic/



Myślę również że te produkty to świetny pomysł na prezent pod choinkę!
Pomyślcie o swoich mamach, babciach i zafundujcie im małe domowe SPA!
Ja osobiście zdecydowałam się na taki zestaw dla babci i dziadka- wiem że bedą z niego korzystać, a napewno sami by sobie go nie kupili:)